O PROJEKCIE

Jeśli trafiłeś na ten blog to znaczy, że masz w sobie żyłkę przynajmniej zaciekawionego obserwatora... może być też tak, że jesteś zapalonym pomidorowym hodowcą lub też inaczej, że o pomidorach wiesz tylko tyle, że są czerwone i smaczne :) 

Stworzyłam ten blog jako pewien magazyn wiedzy i obserwacji. Marzy mi się, żeby było to również miejsce wymiany spostrzeżeń i ożywionej dyskusji na pomidorowe, warzywnicze i ogrodnicze tematy. 

Jedno jest pewne, dobrze, że tu trafiłeś!

Z mojej strony, po latach przygody z uprawą pomidorów i hybryd nadszedł czas na zebranie wiedzy i doświadczeń w jednym miejscu.
 
Tym razem pomidory w trochę innej odsłonie...niebanalnej, innej, ciekawszej, dotyczącej pomidorów innych niż wszystkie, niespotykanych, niepowtarzalnych! Kreowanych przez siebie, na których wygląd i smak ma się wpływ! KRZYZÓWKI i HYBRYDY, ale nie tylko...

Moją przygodę z uprawą pomidorów rozpoczęłam już jako małe dziecko. Utrwalił mi się w głowie obrazek wielkiego "foliaka" zbudowanego z okrąglaków, a w nim mnóstwo pomidorowych krzaczków... Foliak pamiętam dosyć dobrze, pomidorowe krzaczki również, jednak tego, że siedziałam w nim na środku ścieżki i zajadałam się doprawionymi "ziemią" owocami już nie. To opowieści mojej Mamy, również zapalonej miłośniczki uprawy pomidorów jednak w tej tradycyjnej "odmianowej" formie. Powoli udaje mi się i tą "konserwatystkę" przekonywać do uprawy krzyżówek... Magia pomidora zaczyna działać...

Jeszcze tak z 10 lat temu, kiedy rozpoczynaliśmy przygodę z uprawą tych wspaniałych i wartościowych warzyw, odmian do uprawy amatorskiej na naszym rynku było niewiele. Ciekawostki odmianowe można było zdobyć jedynie inwestując spore środki i ściągając nasiona spoza granic naszego kraju... lub poprzez znajomości, korespondencyjne, forumowe.. Pojawili się wtedy na mojej ogrodowej ścieżce pasjonaci uprawy tych warzyw, dzięki którym rozpoczęłam swoją samodzielną przygodę z uprawą tego magicznego warzywa...

Pierwsze ciekawe odmiany do uprawy amatorskiej pochodziły z nasion pewnej szanowanej włoskiej firmy nasiennej, która miała przedstawicielstwo w Polsce... kolejne od pani Grażynki O.wynalezionej w internecie.

Krzyżówkami z kolei zaraziłam się od forumowej Ani - Kozuli... pomidory jej autorstwa uprawiam od 2009 r. po dziś dzień Ich uprawa  jak się okazuje opanowała już cały świat! Aż się łezka w oku kręci, było nas na początku kilka/kilkanaście osób szczególnie zaangażowanych w akcję wymiany pomidorowych nasion...Pierwsi pasjonaci zniknęli z forum, jednak Kozulowe dzieło przetrwało wszelkie zawieruchy i po dziś dzień jest kontynuowane...

Efektem prowadzonych od wielu lat upraw i obserwacji jest ProjektPomidor - blog ogrodowy inny niż wszystkie - kreatywny, zachęcający do działania, obserwacji z niewielką pomocą fachowej wiedzy naukowej w pomidorowej i roślinnej materii.

Ciekawość świata roślin, wpływ na kreowanie pomidorowego świata to jest właśnie to, co pochłonęło mnie na dobre, zachęcało by na przedwiośniu siać, pikować, wiosną sadzić, latem obserwować i smakować, dostrzegać, zimą czytać, analizować, studiować podstawy genetyki roślin.

Wystarczyło kilka sezonów i trochę dociekliwości, wymiany informacji i myślę, że jestem gotowa by dzielić się wiedzą i doświadczeniem z równie pomidorowo-zakręconymi ogrodnikami :)

Mam nadzieję, że dzięki Projektowi Pomidor choć trochę odczaruję ten temat...
Zachęcam do podczytywania, oglądania, wymiany poglądów i doświadczeń.
Postaram się oprócz prezentowania rezultatów moich upraw, wskazywać drogi, wydeptywać ścieżki, przekazywać tajniki wiedzy na temat krzyżowania pomidorów i ich genetyki.
Nie zabrakie również omówienia odmian ustalonych, które pomimo miłości do krzyżówek również i u nas co roku się pojawiają.

WITAM i ZAPRASZAM!

Post scriptum
Szanujmy się!
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. (ze zm.)
(Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83) o prawie autorskim wszelkie prawa do fotografii i tekstów są własnością ich autorów i podlegają ochronie.
NIE WYRAŻAM ZGODY na wykorzystywanie, przetwarzanie informacji tu zawartych oraz zamieszczanych przeze mnie zdjęć i rysunków bez mojej wiedzy.

Jeśli chcesz uczciwie wykorzystać moją własność intelektualną liczę na Twoją uczciwość i to, że się ze mną skontaktujesz zarówno w tej sprawie jak i w sprawie mojej ewentualnej autoryzacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz