poniedziałek, 15 marca 2021

Dezynfekcja nasion pomidora przed wysiewem


Tego jak ważne jest dezynfekowanie nasion przed wysiewem nie powinnam jakby się mogło wydawać nikomu tłumaczyć, a jednak... Niewiele osób wykonuje ten prosty i jakże zbawienny zabieg, a ma on fundamentalne znaczenie w kontekście zapobiegania przenoszenia poprzez nasiona chorób grzybowych, bakteryjnych i wirusowych. 
Odkażanie nasion przed wysiewem  nikogo nie powinno dziwić, biorąc choćby pod uwagę fakt jak wiele osób uprawia obecnie w swoich ogrodach pomidory i jak "kwitną" wymiany pozyskiwanymi samodzielnie nasionami. Chcąc bronić więc własne rośliny przed chorobami powinniśmy odkażać nasiona "rutynowo".
 

W publikacjach naukowych opisywanych jest wiele metod dezynfekcji nasion. 
 
Do metod tych należą
  1. fermentacja pulpy w trakcie pobierania nasion - wykorzystuje pałeczki kwasu mlekowego, 
  2. traktowanie nasion:
    • enzymami (np. pektynazą),
    • roztworami kwasów: mlekowego (1–3%), octowego (1–3%), alfa-propionowego (0,1%), solnego (1–5%),
    • rozworami środków utleniających takich jak np. nadmanganian potasu (0,03 - 2% co oznacza nie mniej nie więcej jak kilka/kilkanaście kryształków na szklankę wody) czy woda utleniona (0,5–4%) - łatwa, tania i bezpieczna metoda do wykonania w warunkach domowych,
    • związkami chloru: podchloryn wapnia lub sodu (1–4%), dwutlenek chloru,
    • kwasem nadtlenooctowym,
    • roztworami soli, np. octanu sodowego (1–5%) i fosforanu trójsodowego
  3. metoda termiczna obejmująca użycie pary wodnej, wody lub gorącego, suchego powietrza 
  4. antybiotyki i związki rtęci.
Polecam zwłaszcza odkażanie nasion:
- przy ich pozyskiwaniu przez przefermentowanie pulpy - robię tak za każdym razem pozyskując samodzielnie nasiona - jednak nie robią tak wszyscy, od których nasiona kupuję czy otrzymuję. 


Dlatego stosuję jako rutynę odkażanie nasion w jeden z poniższych sposobów:

- roztworem wody  utlenioną  - zwykle stosuję łyżkę na szklankę wody, woda utleniona dodatkowo dostarcza tlenu, który pomaga wybudzić do kiełkowania zwłaszcza starsze nasiona, 

- roztworem kwasu solnego (wybielacza) - 1 część kwasu dolana do 5 części wody -
roztwór chlorowego wybielacza ma działanie drażniące dla skóry, zmiękcza jednak i niejako "nadtrawia" powierzchnię nasion ułatwiając ich późniejsze kiełkowanie, 
 
- roztworem  nadmanganianu potasu - kilka/kilkanaście kryształków na szklankę wody nie więcej! 
 
 

UWAGA! Nadmanganian potasu bardzo brudzi, należy więc zabezpieczyć odzież oraz powierzchnię, na której przygotowujemy roztwór roboczy. 
 
Mieszanie roztworu nadmanganianu potasu plastikowym widelcem znacznie ułatwia rozpuszczanie. Należy dokładnie go rozpuścić, aby nasiona nie miały styczności z kryształkami, gdyż te w formie nierozpuszczonej mogą być dla nich "żrące".
 

Nasiona należy umieścić w przygotowanym roztworze w przypadku każdej z polecanych przeze mnie metod na 20-30 minut. 
 
 
W trakcie moczenia dobrze jest wstrząsać zawartością pojemniczka z roztworem, w którym pływają nasiona. Nasiona pomidora są pokryte włoskami, a potrząsanie sprawia, że roztwór dokładnie je zwilża i nie pozostają na ich powierzchni pęcherzyki powietrza, w których mogą przetrwać "mikroby".
 
 

Po zakończeniu moczenia, należy nasiona z roztworu wydobyć, najlepiej na siteczko i dokładnie je wypłukać, następnie odsączyć i wysiać/przełożyć do kiełkowania. Można też nasiona wysuszyć i włożyć do torebek i już jako odkażone wysiać w kolejnych latach.



Powodzenia!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz